Problem nadpotliwości jest niezwykle uciążliwym, zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Jak sama nazwa wskazuje – polega on na nadmiernym wydzielaniu potu, niż jest to konieczne do kontrolowania temperatury ciała. Problem ten nasila się w miesiącach letnich. Dotyczy zwłaszcza okolic pach (w 30 – 40 % przypadków) czy stóp, rzadziej twarzy lub całego ciała. Wydzielana ilość potu jest naprawdę ogromna, a proces ten wzmagają zwłaszcza ćwiczenia fizyczne, gorące napoje, stres, silne emocje czy wyjątkowo pikantne potrawy.
Choć na rynku można znaleźć wiele preparatów kosmetycznych oraz farmakologicznych mających zniwelować to przykre zjawisko, to nie zawsze są one skutecznie. Podobnie porady dietetyczne nie dają poprawy w każdym przypadku. Dlatego warto zwrócić się po pomoc do gabinetu medycyny estetycznej.
Choć botox jest kojarzony głównie z działaniem przeciwzmarszkowym, to doskonale radzi on sobie również z likwidowaniem problemu nadpotliwości. Podanie toksyny b otulinowej jest najskuteczniejszą metodą, przynoszącą najszybsze efekty.
Zabieg polega na iniekcji botoxu. Przy użyciu cienkiej igły wstrzykiwany jest roztwór o odpowiednim stężeniu w miejsca, gdzie wydzielanie potu jest największe. Taka sesja trwa około 30 minut. Botox blokuje działanie nerwów zaopatrujących gruczoły – dzięki temu wydzielanie potu jest zminimalizowane.
Wytwarzanie potu zmniejsza się radykalnie już po tygodniu od zabiegu, co najmniej o połowę. Efekt utrzymuje się od pół roku do roku, następnie zanika. Nie ma jednak przeciwwskazań, by kontynuować zabiegi po wygaśnięciu działania poprzedniej sesji. Zabieg kosztuje około 1200 złotych. Jest nieinwazyjny i nie wiąże się z dużym ryzykiem.

Działania niepożądane są jednak możliwe i wiążą się z wkłuciem (zasinienia, obrzęk) lub z działaniem leku(nieznaczne przejściowe osłabienie palców rąk  – jeżeli to dłonie podlegają terapii). Co ważne, te skutki uboczne ustępują całkowicie i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Botox nie wywołuje reakcji alergicznych.